dziki i bytom
Aktualności

Bytom i dziki – co robić gdy je widzimy?

Pojawiły się w Miechowicach, Stroszku czy też w Łagiewnikach. Bytom i dziki – co robić gdy je widzimy? Teraz można spotkać je na każdym kroku.

Każdy mieszkaniec swojego miasta boi się potencjalnie niebezpiecznego zwierzęcia. Teraz dotyczy to dzików. Czytam na okrągło ostatnio, że dziki chodzą całymi rodzinami po naszych okolicach. Bytom i dziki – gdzie możemy je spotkać? I jak się zachować gdy staną na naszej drodze?

„Dziki problem” naszego miasta

Dziki możemy spotkać w mieście niedaleko przystanków autobusowych, przebiegają przez ulice, podchodzą pod nasze bloki mieszkalne, niszczą murawę i rozkopują ogródki. Mieszkańcy Bytomia alarmują w tej sprawie Urząd Miejski w Bytomiu.

– Kiedy mieszkaniec zobaczy w mieście dzika powinien zadzwonić na Straż Miejską. Wówczas przyjeżdża specjalna ekipa, która zajmuje się odstraszaniem, przepłaszaniem dzików i ich odłowem i transportem w tereny zalesione. W ostateczności, kiedy nie ma innego wyjścia, gmina ma również podpisaną umowę na odstrzał redukcyjny dzików. W ciągu roku odstrzelonych może być 50 dzików – mówiła reporterce Radia Piekary Małgorzata Węgiel-Wnuk z bytomskiego magistratu.

Odstrzał dzików w naszym mieście jest stosowany jest tylko i wyłącznie w ostateczności, kiedy niestety zawodzą inne rozwiązania. Dzików odstrzelono zaledwie kilkanaście w 2020 roku. Dla pozostałych przypadków wykorzystywane są metody przyjaźniejsze metody.

– Działania mające na celu wysypanie paszy w tzw. pasach zaporowych, co ma sprawić, że dziki nie będą się przemieszczały do ludzkich osiedli, ale będą znajdowały pożywienie w lasach – mówiła rzecznik bytomskiego magistratu.

Nasze miasto apeluje również do bytomian o zamykanie śmietników i nie dokarmianie dzików.

Źródło informacji: radiopiekary.pl

Komentarze

Czy podobał się artykuł?

Tak
0
Nie
0

Więcej w:Aktualności

Zobacz również